Piątek, 28.01.2022
Dzisiaj mega późno wstałam, bo po 11 :O

Potem joga na poranek z Gosią Mostowską i krótki spacer
Po spacerze miałam mega pyszną owsiankę jabłkowo-gruszkową z cynamonem, serkiem, malinami i orzechami włoskimi.
PYCHOTA 🙂
Później znów spacerek, zakupy spożywcze i taki luzik.
Po powrocie do domu było mi meeega zimno i musiałam się trochę wyłączyć. Taki generalny nieogar poprostu
Bardzo mi się nic nie chcę i generalnie trochę mam leniwca.
Potem trochę ogarnęłam pokój, zrobiłam sobie pycha kawkę z mlekiem i pianką. Czas dla mnie…. Hmmm…. ostatnio uwielbiam takie spokojne momenty. Bez myślenia, starałam się w pełni być tu i teraz i delektować się każdym łykiem wypijanej kawy. Była gorzka i mocno mimo dodatku mleka, ale smaczna i tak.
Później wyszłam się chwilę przewietrzyć, a po powrocie przyszła pora na obiadek.

Łosoś na parze z ziemniaczkami i brokułem. Całkiem smacznie, chociaż troszkę zabrakło sosu, bo ten z przepisu był słaby. Przepis był z Cookidoo, gdyż u mnie w domu trochę rządzi Thermomix. Także sos polecam we własnym zakresie 😉
W między czasie przybyła cała moja familia, więc spędziłam z nimi trochę czasu 😉 Ale, że to głośna gromadka, to potem poszłam do siebie trochę popracować w ciszy. Następnie wpadła krótka joga na odświeżenie i przerwa na kawę z owockami, a finalnie wpadła też moja ulubiona kanapka *.* Twaróg, masło orzechowe, banan, kakao i cynamon mmmm…
Polecam gorąco
Później spacer mega fajny mimo późnej pory humor mi dopisywał :P. I po powrocie znów czas z rodzinką.
A gdy w końcu zrobiło się spokojnie to przyszła też pora na trening :D.
Wpadło cardio bez tupania od Codziennie Fit.
Potem już tylko mini kolacja, prysznic i spanko, bo byłam meeega zmęczona, a pora też była późna, bo w łóżeczku wylądowałam o północy.
Także u mnie taki zakręcony dzień, a jak Wy spędzacie czas?